Karać? Nagradzać? A czy można inaczej?

Zachowania dzieci potrafią wyprowadzić z równowagi nie jednego świętego. Ja sama czuję nieraz, jak moja krew jest wzburzona, a serce bije szybciej 😉 Warto jednak pamiętać, że małe dzieci zachowują się tak, a nie inaczej, ponieważ ich układ nerwowy nie jest jeszcze dojrzały i cały czas się kształtuje – dokładniej rzecz ujmując, ich kora przedczołowa, która odpowiada za kontrolę zachowań i ich analizę. Poza tym każdy z nas ma prawo do różnych zachowań, nawet tych niezadowalających innych (rodziców też) 😉

Co więc robić, aby ukierunkować zachowanie dziecka? Karać? Nagradzać? A czy można inaczej?

To, że karanie dzieci jest mało skuteczne i może negatywnie wpływać na ich poczucie własnej wartości jest dosyć znaną tezą. Ale, że nagradzanie też może mieć ciemne strony nie jest już tak oczywiste.

Zaczynając metody kar. Dzieci są jeszcze na tyle małymi i niedojrzałymi istotami, że trudno jest im jeszcze zrozumieć sens i zamiar kary. Większe prawdopodobieństwo jest tego, że zastosowana kara przekaże im: jeśli jeszcze raz rzucisz zabawką, to pójdziesz do kąta; jeśli jeszcze raz krzykniesz, to nie pójdziesz do kolegi, zamiast: nie powinno się rzucać zabawkami, bo się zniszczą; nie powinno się krzyczeć na innych ludzi, bo to może ich ranić. Jedynie związek: zachowanie – ograniczenie – to zapamięta dziecko. Po drugie, u dzieci, których dotyka kara pojawia się poczucie bycia ofiarą oraz złość i chęć odwetu na osobie, która karę zastosowała. Czy tego chcemy?

Jedną z najgorszych kar, jaką może rodzic zastosować jest oddalanie się od dziecka, zarówno to fizyczne, jak i emocjonalne. Bliskość i bezpieczna więź między rodzicem a dzieckiem jest podstawą ich współistnienia i ich istnienia z osobna. Bywa tak, że rodzic, kiedy uważa, że jego pociecha niewłaściwie się zachowuje izoluje się do dziecka, domawiając mu na przykład przytulenia. Kiedy natomiast dziecko zachowuje się tak, jak rodzic oczekuje, to tuli i całuje. Bliskość staje się wtedy kartą przetargową, a powinna być bezwarunkowa i pewna. Poza tym, że niszczy to relację rodzica i dziecka, to uniemożliwia także dziecku bycie tym kim jest naprawdę, wraz z trudnymi emocjami i zachowaniami, w obawie przed odrzuceniem. Czasami rodzic jest tak zdenerwowany, że trudno mu zbliżyć się do dziecka. Warto jednak powiedzieć o swojej złości, ale też zapewnić o swojej miłości.

Stosowanie kar może uczynić więcej złego niż dobrego.  Po pierwsze, mam tu na myśli niszczenie relacji między rodzicem a dzieckiem. I po drugie, nie mam tu na myśli naturalnych konsekwencji, które dziecko powinno ponosić.

Nagrody… Wbrew pozorom nagradzanie danego zachowania nie zwiększa częstotliwości jego występowania. Może być wręcz odwrotnie. Nagradzanie jakiejś czynności może obniżyć jej wartość. Co to znaczy? Dziecko, które będzie nagradzane za rysunki, które wykonuje, może w przyszłości malować je dla nagrody, a nie dlatego, że to lubi i sprawia mu satysfakcję. Nagroda będzie miała dla dziecka większą wartość niż samo malowanie. A przecież właśnie radość z tego, co się robi jest najważniejsza i pozytywnie wpływa na motywację i poczucie własnej wartości.

Kiedy dziecko jest nagminnie chwalone, że jest mądre, zdolne i śliczne, może zachowywać się, aby zachować taki właśnie obraz siebie w oczach innych. Oznacza to, że może mieć trudności w byciu po prostu sobą. Dziecko takie będzie chciało być cały czas dzielne, wesołe i zaradne w oczach innych. Często ponad swoje siły i wbrew swoim prawdziwym potrzebom. Warto więc dostrzegać i chwalić samo działanie, a nie jego efekt.

Co więc robić?

Czas, uwaga i rozmowa. Warto obserwować dziecko, jego potrzeby i zachowania. Bycie razem pozwala po prostu poznać własne dziecko, co ułatwia zapobieganie zachowaniom niewłaściwym. Warto więc być o krok dalej od własnego dziecka i uprzedzać pewne zachowania.

Drugim elementem jest rozmowa wokół sprawy, która sprawia trudności. Aby dziecko uwewnętrzniło to, dlaczego nie powinno rzucać się zabawkami, albo dlaczego nie powinno się malować po ścianach, powinno mieć to często powtarzane. Oczywiście odpowiednim językiem i na tyle, na ile jest to w stanie przyjąć po prostu rozwojowo.

Myślę, że każdy rodzic chce, aby jego dziecko było szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Aby to osiągnąć, trzeba znać siebie samego, swoje pragnienia i nimi się kierować. Kary i nagrody budują człowieka zewnątrzsterownego, którego działania są podyktowane tym, co mówią i chcą inni ludzie. I choć system kar i nagród zadziała szybciej, to nie będzie to efekt wartościowy i dobry dla dziecka i jego relacji z rodzicem. Warto więc poświęcić czas i dołożyć cierpliwości, aby bycie rodzica z dzieckiem było spokojniejsze i radośniejsze oraz, aby przyszłość naszego dziecka była tak szczęśliwa, jak ono tego chce, a nie otoczenie.

Więcej tutaj:

  1. i K. Minge, „Rodzicielstwo bliskości. Jak zbudować więź z dzieckiem”
Być może zainteresują Ciebie również poniższe wpisy:

A gdyby Twoje dziecko urodziło się 3 miesiące później? Brakujący czwarty trymestr wytłumaczeniem kolki? Co robić?

Będąc mamą malutkiej Polci (mniej więcej do ukończenia przez Nią 3 miesiąca życia), borykałam się ze zmęczeniem, niepokojem i mnóstwem pytań. Jedną z rzeczy, która była dla mnie trudna, było zasypianie mojej córki. Noce były zawsze piękne, ale dni… Bywało różnie. Przeczytałam chyba setki artykułów, fragmentów książek i for internetowych, aby pomóc Poli w zasypianiu, no i nam rodzicom. W końcu natrafiłam na książkę pt. „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" dr H. Karpa. Co prawda nie dotyczy ona bezpośrednio sposobu usypiania niemowląt, lecz uspokajania i wyciszania dzieci, zwracając szczególną uwagę na płacz towarzyszący kolkom. Jednak podstawy teoretyczne i część technik okazały się mi bardzo pomocne.

Autyzm, diabeł wcielony czy pozbawione miłości dziecko? Zespół zaburzenia więzi. O przywiązaniu cz.2

W tym poście chcę pokazać Wam, czym jest zaburzenie więzi, jak brak nawiązania więzi z opiekunem, tu będę się posługiwała osobą mamy, wpływa na życie dziecka, jakie powoduje zachowania oraz jaki ma wpływ na życie dorosłe człowieka.

„Miłość małego dziecka nie żywi się wyłącznie mlekiem matki”. O przywiązaniu cz.1

Będąc zwolenniczką rodzicielstwa bliskości, chcę przedstawić Wam jego podstawy. Być może spojrzycie na relację z Waszym dzieckiem z innej perspektywy i jeszcze bardziej, jeszcze częściej i jeszcze mocniej będziecie okazywać mu bliskość i miłość.
0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polub na Facebook'u