Wracając do doświadczeń mojej pracy zawodowej, w której miałam codzienny kontakt z dziećmi chorymi powodu FAS, z ich rodzicami biologicznymi i ich rodzicami zastępczymi, czuję smutek, bo dzieją się takie rzeczy, bo matka skazuje dziecko na cierpienie, czuję złość, bo niewinne stworzenia są obarczane ogromną winą, a nie zawiniły i ogromną potrzebę zmiany, bo nie wolno skazywać na cierpnie człowieka od początku jego życia.

Myślę, że każdy rodzic chciałby, aby jego relacja z dzieckiem była oparta na zaufania, szacunku i bliskości. Za to, jak ona będzie wyglądała, odpowiedzialny jest rodzic. To rodzic wskazuje wachlarz życia swojemu dziecku i nadaje mu kierunek. Warto jednak na chwilę oddać ster i dać się poprowadzić.

Książka jest skierowana do przyszłych i obecnych rodziców. Naturalność, którą opisuje dotoczy zarówno kondycji fizycznej budowanej m.in. poprzez zdrowe żywienie, jak i tej emocjonalnej. Treść jest pełna optymizmu, ciepła i spokoju.

Myślę, że tak samo, jak zmienia się garderobę dziecka, warto zwrócić uwagę na to, jak się rozwija, jakie ma aktualnie zainteresowania, co lubi, a czego nie i starać się zapewniać mu takie warunki, które będą częścią jego upodobań.

Jakie korzyści płyną z tego typu zajęć? Na pewno wzmacniają rozwój fizyczny w ogóle, na pewno pozwalają budować więzi w rówieśnikami, na pewno budują umiejętność działania według zasad, na pewno są świetną zabawą, a w kontekście samego Squasha, myślę, że dają solidne podstawy do bycia dobrym zawodnikiem 🙂

Mieliśmy przyjemność gościć dwie cudne siostrzyczki, Kalinkę i Apolonkę, z rodzicami. Sesja była przyjemna i sprawna. Dziewczynki spisały się na medal 🙂

Zdrowe odżywianie jest teraz tematem powszednim. Co jeść, jak jeść, w jakich proporcjach, o jakich porach… Obłęd. A przecież to my sami jesteśmy najlepszymi doradcami dla siebie i wiemy, co i kiedy zjeść. A może raczej wiedzielibyśmy, gdyby nie nawyki, które wykształciliśmy, albo, które wykształcili w nas nasi rodzice, a które powodują, że jesteśmy zazwyczaj na niekończącej się diecie.

Okazywanie złości jest bardzo zdrowe! Są dwa okresy w życiu małego dziecka, kiedy napady złości mogą sięgnąć apogeum: między 18 a 24 miesiącem życia oraz między 3, a 3,5 roku. Więc, jeśli nasze dzieci teatralnie manifestują swoje zdanie, najpierw warto się ucieszyć, a dopiero później zacząć działać 😉

Z pewnym dystansem, otwartością, cierpliwością i chęcią do bycia razem, każda zabawa będzie budowała poczucie pewności siebie Naszego dziecka, będzie dla Niego źródłem radości, a dla Was będzie pomostem do budowania prawdziwej i bliskiej relacji.